Każdy szczególnie lubi dwie rzeczy: komfort oraz oszczędzanie. Nade wszystko zaś cenimy sobie połączenie obu tych spraw: wygoda życia nie narażona na duże koszty. Idealna kompozycja, zwłaszcza w czasie zimowych wieczorów kiedy trzaskający mróz sprawuje rządy za oknami. Nasza satysfakcja sięga wtedy górnych granic. Jednak koszty utrzymania nie należą do najniższych, więc skąd ta radość?

Cieplutko i milutko

Jej powodem może być montaż kolektorów słonecznych na naszym dachu. Trudno powiedzieć, czy nasze zadowolenie jest wynikiem zazdrości sąsiadów, czy też rzeczywiście w większej mierze zależało nam na aspekcie oszczędności. No i ochrony środowiska przy okazji również. Jedno jest pewne: kupiliśmy, mamy, jesteśmy zadowoleni i czekamy aż się zwróci. Tak przynajmniej zapewniał producent. Właśnie: obietnice producenta.

Bywa, że w owych gwarancjach niewiele jest prawdy: najważniejsze, żeby towar się sprzedał. My przepłacamy, zwabieni naszymi rzekomymi oszczędnościami na rachunkach, a później plujemy sobie w brodę bo na nasze „zwroty” czekamy niewiarygodnie długo lub wcale się ich nie doczekujemy. I marzenie o naszym zimowym komforcie w domowym ciepełku rozpłynęło się niczym wata cukrowa w ustach naszego dziecka. Lepiej uniknąć takiej sytuacji. Nie zabraniajmy pociechom słodkości, ale zapoznajmy się z tym artykułem.

Tylko gdy słońce praży

Tak w kilku słowach: czym są kolektory słoneczne i na czym polega ogrzewanie solarami? Uprzedzamy: odpowiedź, że to „baterie słoneczne, które ogrzewają dom” to niezbyt satysfakcjonujące twierdzenie. Rzeczywiście, ich działanie można przyrównać do sporych rozmiarów urządzenia magazynującego energię. Prawdą jest również, że cieplutko będzie tylko gdy słońce wyjdzie zza chmur (dlatego lepiej nie rezygnować z dodatkowego źródła ciepła), jednak tezę tę trzeba rzecz jasna wzbogacić o dodatkowe elementy.

Musimy wiedzieć, że panele słoneczne, występują nie tylko w najbardziej znanej nam postaci tj. płaskich „płyt”, ale również jako konstrukcja rurowa. Te pierwsze zbudowane są m.in. z absorbera pochłaniającego promieniowanie słoneczne i miedzianych rurek, którymi płynie czynnik roboczy (w tym przypadku woda). Kolektor zabezpieczony jest szybą, która zatrzymuje wewnątrz ciepło słoneczne- jest to tzw. efekt szklarniowy. Drugi, to konstrukcja składająca się z rurek termicznych. Wewnątrz nich znajduje się jedynie szkło i materiał absorbujący ciepło. Są to tzw. próżniowe panele słoneczne do ogrzewania domu. Nasze „baterie” to jednak nie wszystko.

Aby w żyłach naszego domu płynęła gorąca woda nie wystarczą jedynie panele słoneczne solary, ale i odpowiedni zasobnik, pompa cyrkulacyjna, grzałka, rury itp. To wszystko jest niezbędne do tego, aby w naszym mieszkaniu dało się odczuć pracę solarów. Zimna woda przepompowywana jest do kolektorów, gdzie jest nagrzewana. Lawirując rurami w swojej ciepłej postaci ogrzewa dom, a następnie dostaje się do zasobnika, gdzie jest magazynowana i oczekuje na użytek. Jak widać zapowiadają się spore wydatki. Porozmawiajmy więc o owych inwestycjach.

Za co płacimy?

To nie powinien być szok dla nikogo: jeżeli produkt ma w swoim opisie słowa tj. oszczędny czy ekologiczny, na pewno jego cena jest horrendalnie wysoka. Oczywiście producenci przekonują nas „zwrotem kosztów” inwestycji po pewnym czasie użytkowania, ale suma, którą musimy zainwestować osobę nieprzygotowaną może narazić na szybsze bicie serca. Porównując oferty sprzedawców musimy dokładnie przestudiować parametry proponowanych modeli i upewnić się, że nasz dach (lub ewentualnie ogród) jest gotowy na modyfikacje.

Musimy pamiętać, że kolektory należy montować w kierunku południowym (wtedy absorpcja ciepła jest największa), jeżeli nie ma innej opcji, możemy pokusić się o ok. 10% przesunięcie na wschód lub zachód, jednak im większy kąt odchylenia, tym słabsza jakość grzewcza. Kolektory są w stanie ogrzać do 90% wody w celach użytkowych, a 30% jako „materiał” grzewczy.

Aby osiągnąć zadowalające wyniki dla kilkuosobowej rodziny, należy zamontować płaskie kolektory słoneczne wielkości ok. 4-6m2. Zdecydowanie wydajniejsze są kolektory próżniowe: te same wyniki osiągniemy montując panele ok. 4m2. Ale jak zawsze: wydajność ma soją cenę. Więc ile kosztują solary na dom? Według producentów, koszt zestawu zawierającego panele i zbiornik na wodę może sięgać nawet 16000 zł w przypadku kolektorów płaskich, a próżniowych 20000 zł.

Podsumowanie

Mimo, że od owych kosztów miękną kolana, wielu może pocieszyć fakt, że Unia Europejska w jednym ze swoich programów ochrony środowiska proponuje dofinansowanie o wartości nawet 30% ceny produktu dla osób, które zdecydują się na montaż kolektorów.

Zostaw odpowiedź